sobota, 7 października 2017

Uszyłam sobie pościel w sówki

Witajcie

Dawno mnie nie było, dlatego że dopadł mnie brak weny i nic nie powstawało.
Wracam i rozpoczynam inną dziedzine rękodzieła niż szydełko.
Probuje swoich sił w szyciu.
Uszylam mojej krolewnie posciel do łóżeczka w sowy.





   Zanim zabrałam sie za szycie poscieli uszylam pare poszewek na jaśki, zeby troszke potrenowac.



A to próbna pierwsza poszewka na podusie.

 Od tych poduszeczek zaczęła sie moja przygoda z szyciem. Pierwsze spotkanie z maszyna.

Zakochałam sie w szyciu. Wena powrocila. Uszyłam też spodniczke ale to juz w nastepnym poscie pokaże.
Jak wam się podobaja moje poczatki współpracy z maszyna?
Pozdrawiam miłej nocki życze tu zaglądajacym.

2 komentarze:

  1. Świetnie idzie Ci to szycie, pościel jest cudna!!! Pozdrawiam gorąco:)

    OdpowiedzUsuń